Nie będę Was oszukiwać. Bycie mamą trójki dzieci to kosmos, jazda bez trzymanki i prawdziwy hardcore. Jeśli Was ktoś zapewnia, że mając trójkę dzieci w domu można mieć wszystko pod kontrolą, można tryskać energią od 6 rano do 23 wieczorem i nie być przy tym w ogóle zmęczoną, to...uwierzcie mi-ściemnia, perfidnie kłamie.

Powiem Wam jak jest naprawdę, bez ogródek, bez lukrowania i bez niepotrzebnego krętactwa.

 

1. Wiecznie zasyfiały dom

U mnie w domu każde pomieszczenie jest zasyfiałe. Jak tylko któreś z moich dzieci przekroczy próg łazienki,kuchni, salonu od razu pojawia się bajzel. Nie wiem skąd oni biorą takie nadprzyrodzone siły, ale takie właśnie na moje nieszczęście posiadają. Załóżmy, że skończę sprzątać o 13, to około 13:10 wygląda prawie tak samo jak przed 13. Zawsze chce mi się śmiać, jak osoby, które nie mają dzieci, a ich podłoga lśni, że można by z niej zjeść dosłownie wszystko ( bez talerzy!) podczas, gdy niespodziewanie ich odwiedzę przepraszają za bałagan. Dla mnie porządek jest wtedy, gdy podłoga się nie klei, pod stopami co chwila nie czuję klocka lego (wrrr,czy dla Was to też najgorszy ból świata? ) a w zlewie nie ma mnóstwa brudnych naczyń.

2. Współczujące słowa, spojrzenia

Och, jak ja często się z nimi spotykam. Nieraz mam wrażenie, że są one nieodłącznym elementem mojego życia. "Jak Ty sobie dajesz radę z trójką dzieci? "Pomyśl czasem o sobie, a nie tylko o dzieciach" " Boże, jaka ona wiecznie jest zmęczona" "Ja to bym sobie w życiu tylu dzieci nie zrobiła". A, gdy tylko wyjdę z domu umalowana, z ułożonymi włosami, to uważają,że jestem naprawdę zajebista. O matkoboska! Takie społeczne współczucie to tylko w Polsce.

3. Matka trójki to też kobieta

I też uprawia sex! Wiadomo, że tyłek nie ten sam, cycki nie te same, a brzuch to już w ogóle bardzo zakumplował się z grawitacją, ale co z tego ? Mama trójki to też kobieta, też chce ładnie wyglądać, założyć szpilki i kieckę. Chce się podobać sobie, mężowi/partnerowi i innym ludziom.

4. Radzenie sobie w sytuacjach kryzysowych

Nieskromnie przyznam, że jestem mistrzynią w tej kategorii. Mega plama od ketchupu na nowiutkiej koszulce, zdarte do krwi kolano czy usypianie dziecka, gdy to drugie i trzecie skacze, wydziera się i ma moc energii to dla mnie żaden problem. Z wszystkim daję radę i zawsze jakoś wyjdę dobrze z takich sytuacji.

5. Czas wolny-pojęcie mało znane

Czasu wolnego przy trójce jest bardzo mało, albo wcale. Mój czas wolny zaczyna się koło 24, kiedy to nie wiem czy obejrzeć serial na netflixie, poczytać książkę, nałożyć maseczkę a może pobyć po prostu z sama ze sobą, z tego nadmiaru myślenia robię się jeszcze bardziej zmęczona i po prostu idę spać.

6. Nie dawajcie mi złotych rad

Błagam, nie róbcie tego ! Działa to na mnie jak płachta na byka! Jestem mamą trójki dzieci i nie twierdzę, że wiem wszystko, ale skoro moje metody wychowawcze sprawdziły się na pierwszym dziecku, to dlaczego nie mają się sprawdzić na drugim i trzecim ?

7. Kasa

Wiadomo,że wydatki przy trójce są większe. Dlatego nasze dzieci nie dostają wszystkiego co zapragnie ich dusza. Często muszą wybierać, albo poczekać na swoją kolej, bo akurat są ważniejsze wydatki, staramy się, by naszym dzieciom nic nie brakowało, ale wpajamy im, że pieniądze nie rosną na drzewach i nie zawsze mogą mieć w posiadaniu to co chcą.

8. Usypianie dzieci

Przyznaję się bez bicia, że gdy syn już prawie śpi i w tym momencie córka zaczyna płakać udaję, że tego nie słyszę. I odwrotnie. Gdybym za każdym razem wstawała i biegła, gdy któreś z nich pisknie, to mogłabym ich tak do rana usypiać.

9. Samodzielność

Uczę tego dzieci od najmłodszych lat. Uważam, że dziecko po to ma dwie ręce, nogi, głowę, by je czasem używać. I tym sposobem moja najstarsza córka codziennie ścieli łóżko, rozczesuje sama włosy czy kroi warzywa na sałatkę. Natomiast syn sam wynosi zarówno swojego jak i młodszej siostry pampersa do kubła, wkłada też brudne naczynia do zlewu. Najmłodsza póki co jest w pełni obsługiwana, ale już niedługo to się zmieni :)

10. Miłość, przytulaski i całuski

Lubisz kiedy dziecko się do Ciebie przytula, daje mokre całuski, kładzie główkę na Twojej piersi, szepcze: " Kocham Cię mamusiu" ,oplata Twoją szyję, a Ty udajesz, że nie możesz dostać tchu, a dziecko zanosi się śmiechem ? To ja mam to wszystko potójnie. Myślę, że masz mi czego zazdrościć :)